.
  Earth and Space
 

Mgławica Andromedy zderzy się z naszą galaktyką

pt., 2012-06-01 18:22
 
http://i.iplsc.com/

Macierzysta galaktyka naszego Układu Słonecznego, znana jako Droga Mleczna, zderzy się z sąsiednią galaktyką - Mgławicą Andromedy. Stanie się to za 4 miliardy lat - informuje NASA, powołując się na rezultaty obserwacji Kosmicznego Teleskopu Hubble'a

O tym, że oba skupiska gwiazd zbliżają się do siebie, naukowcy wiedzą od dawna. Zmierzają ku sobie z prędkością około 400 tys. kilometrów na godzinę. Do tej pory nie było jednak wiadomo, czy dojdzie do pełnej kolizji, czy też jedynie do zahaczenia lub nawet całkowitego rozminięcia się. Brakowało bowiem dokładnego określenia kierunku poruszania się Mgławicy Andromedy.

Nasze obserwacje jednoznacznie wskazują, że dojdzie do czołowego zderzenia Mgławicy Andromedy z naszą Drogą Mleczną - poinformował teraz Roeland van der Marel, szef zespołu w Instytucie Naukowym Teleskopu Kosmicznego w Baltimore. Według naukowców, z powodu zderzenia obie spiralne galaktyki połączą się w nową galaktykę eliptyczną. Układ Słoneczny zostanie wtedy prawdopodobnie przerzucony w zupełnie inne miejsce, ale nie ulegnie zagładzie.


Księżyc powoduje odchylenia wiatru słonecznego mimo braku pola magnetycznego

pt., 2012-06-01 18:1

skymania.com

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkley odkryli, że wiatr słoneczny, który na swej drodze znajdzie nasz Księżyc jest poważnie zaburzony i zniekształcony. Problem jednak polega na tym, że Księżyc nie ma pola magnetycznego, więc co odchyla strumień cząstek elementarnych?

Wiatr słoneczny, czyli wiązka plazmy emitowana ciągle z powierzchni Słońca, jest w stanie powodować burze magnetyczne oraz radiacyjne. Jest niebezpieczny dla satelitów i dla zdrowia astronautów. Ziemia jest chroniona przed nim poprzez magnetyczny pęcherz otaczający planetę.

Do tej pory sądzono, że wiatr słoneczny docierający do Księżyca po prostu rozbija się o jego powierzchnię. Jednak najnowsze ustalenia poczynione dzięki urządzeniom na ziemi i w przestrzeni kosmicznej (Misja ARTEMIS) potwierdzają, że wokół Księżyca formują się wiązki elektronów i fontanny jonów.

Badacze doszli do wniosku, że za efekt są odpowiedzialne pola magnetyczne na planecie. Chodzi im o zbiór namagnesowanych skał, jakie są pozostałością okresu, kiedy nasz satelita posiadał pole magnetyczne. Według badaczy konglomerat takich niewielkich pól magnetycznych jest w stanie powodować efekty obserwowane przez naukowców


Trzydziestometrowa asteroida minie Ziemię w najbliższy poniedziałek

sob., 2012-05-26 09:10

telegraph.co.uk

Amerykańscy astronomowie z obserwatorium na Górze Lemmon odkryli nową asteroidę. Już w poniedziałek, 28 maja, przeleci w odległości 56 000 kilometrów od Ziemi.

Po raz pierwszy asteroidę oznaczoną numerem 2012 KP24 wypatrzono dopiero 23 maja. Tylko osoby o dużym poziomie beztroski mogą przejść po takiej wiadomości do porządku dziennego. Gdyby asteroida była na kursie naszej planety można by było tylko usiąść i czekać.

Astronomowie w sumie dokonali 12 obserwacji tego obiektu, co pozwoliło ustalić jego orbitę. Obliczenia wykazały, że ciało niebieskie może się zaliczać do grupy planetoid Apollo jest to grupa obiektów krążących po orbitach przecinających nie tylko orbitę Ziemi, ale i Marsa, Wenus a nawet Merkurego. Do tego typu należy dwie trzecie odkrywanych obiektów przelatujących w okolicy naszej planety.

Według astronomów przelot nastąpi 28 maja o 16:18 czasu uniwersalnego. Asteroida 2012 KP24 znajdzie się w odległości 0,00037 AU, co odpowiada dystansowi 56 tysięcy kilometrów. To naprawdę niewiele biorąc pod uwagę proporcje kosmiczne. Średnia odległość Księżyca od Ziemi to około 350 tysięcy kilometrów, czyli przelot tego obiektu będzie naprawdę bliski gdyż jest to odległość 6 razy mniejsza niż księżycowa.

Następny przelot tego samego obiektu będzie miał miejsce 8 października 2012, ale wtedy nie zbliży się na odległość mniejsza niż 0,43 Au, co odpowiada dystansowi 64 milionów kilometrów.


Historyczne dokowanie do ISS prywatnego statku kosmicznego

pt., 2012-05-25 21:57

Kapsuła Dragon pochwycona zrobotyzowanym ramieniem - NASA

Dokładnie 22 maja 2012 rakieta nośna Falcon 9 zdołała wynieść na orbitę okołoziemską moduł transportowy Dragon. Jednak głównym celem misji, zwanej demonstracyjną, było dokowanie do stacji kosmicznej. Ta sztuka udała się przed kilkoma godzinami.

Firma SpaceX udowodniła tym samym, że posiada technologię potrzebną do wypełnienia kontraktu na transport podpisanego z NASA. Samo dokowanie odbyło się z wykorzystaniem zrobotyzowanego ramienia stacji, które było obsługiwane przez znajdującego się na pokładzie ISS amerykańskiego astronautę Dona Pettita.

File 23151

Pettit po udanym manewrze powiedział - "Wygląda na to, że złapaliśmy smoka (Dragona) za ogon". W tym momencie w kwaterze głównej SpaceX znajdującej się w Hawthorne w Kalifornii wystrzeliły korki szampana. Sukces przyjęto z wielkim zadowoleniem również w NASA, która dzięki temu uzyskała dywersyfikację w zakresie transportu kosmicznego, który do tej pory był zależny wyłącznie od Rosjan.

File 23158

Przed dokowaniem statek kosmiczny należący do SpaceX wykonał szereg manewrów mających na celu wykazanie zdolności do operowania w przestrzeni kosmicznej. Ostatecznie pojazd zbliżył się na 10 metrów do stacji i został pochwycony ramieniem.

Załoga ISS nie dostała się jeszcze do wnętrza kapsuły, ale czeka tam na nią około pół tony zaopatrzenia. Gdy zostanie wyciągnięte jej wnętrze ma zostać wypełnione prawie 620 kilogramami ładunku, który powróci na Ziemie około 31 maja. Era prywatnych statków kosmicznych właśnie rozpoczęła się na dobre.


Udany start prywatnej rakiety kosmicznej z kapsułą transportową

wt., 2012-05-22 16:37

spacex.com

Po nieudanym starcie w sobotę przełożono datę wystrzelenia rakiety z kapsułą transportową Dragon. Do skutecznego wyniesienia prywatnej rakiety Falcon 9 doszło w dniu dzisiejszym.

Rakieta wystartowała z przylądka Canaveral a celem misji jest dokowanie kapsuły do stacji kosmicznej. Gdy do tego dojdzie Rosjanie utracą monopol na transport do ISS. Oznacza to jednocześnie otwarcie nowego etapu komercjalizacji kosmosu. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że dokowanie odbędzie się za pomocą zrobotyzowanego ramienia.

File 23083

Firma SpaceX, która jest właścicielem projektu rakiety i modułu transportowego podpisał ostatnio kontrakt na dwanaście dostaw do stacji kosmicznej opiewający na 1,6 miliarda dolarów.

File 23088

Ta misja demonstracyjna ma dwa kluczowe momenty. Pierwszy z nich to start a drugi dokowanie i właśnie skuteczne dokowanie będzie uznane za sukces. Program Dragon ma postawione śmiałe cele takie jak stworzenie pojazdu do transportu do 7 osób. Firma planuje tez loty komercyjne.


Zaćmienie 20 maja 2012 da początek zjawiskom astronomicznym ze Słońcem w roli głównej

czw., 2012-05-17 15:18

Pas zaćmienia 20 maja 2012 - NASA

W najbliższą niedzielę, 20 maja 2012, ma dojść do corocznego zaćmienia Słońca. Promienie słoneczne będą zniwelowane w dużym stopniu gdyż w szczytowym momencie zjawiska będzie można zobaczyć tylko 6% tarczy Słońca. Pas zaćmienia to tylko 330 kilometrów, ale rysuje się wokół całego globu.

Strefa zaćmienia rozciąga się od południowo-wschodniej Azji przez Ocean Spokojny do zachodniej części Ameryki Północnej. W pobliżu osi zaćmienia obserwatorzy będą mogli doświadczyć czegoś specjalnego, "pierścienia ognia". Zjawisko powstaje wtedy, gdy Księżyc przechodzi przez centrum Słońca. Pierścienie światła otaczają wtedy cały ciemny dysk Księżyca.

www.youtube.com/watch

W sumie zjawisko będzie oglądane przez setki milionów osób na całym świecie i jest to wydarzenie otwierające szczególny czas przełomu maja i czerwca 2012, który zostanie przypieczętowany ostatnim w tym stuleciu tranzytem Wenus na tle Słońca. Podsumowując, przez następne dwa tygodnie Słońce będzie grało główną rolę.

Pojawił się pretendent do miana dziewiątej planety Układu Słonecznego

wt., 2012-05-15 19:28

vismaya-maitreya.pl

Od pewnego pamiętnego głosowania, podczas którego zdetronizowano z miana planety Plutona, nasz Układ Słoneczny liczy osiem planet. Jednak jak twierdzi jeden z brazylijskich astronomów orbita Neptuna zdaje się potwierdzać istnienie jakiegoś dużego obiektu kosmicznego, który według niego może być uznany za dziewiątą planetę.

Do tej pory za najdalej położoną planetę uważaliśmy Neptuna. Jego orbita zahacza o tzw. Pas Kuipera. Jest to obszar składający się z małych ciał otaczających Układ Słoneczny. Prawdopodobnie jest to pozostałość po okresie tworzenia się naszego układu planetarnego, ale nie brakuje stwierdzeń, że jest to efekt jakiejś dużej kosmicznej kolizji, do jakiej mogło dojść w naszej okolicy przed miliardami lat.

Według astronoma Rodneya da Silva Gomesa odchylenia od danych z obliczeń orbit teoretycznych i rzeczywistych potwierdzonych obserwacjami zdaje się mówić nam, że tam znajduje się planeta o dużej masie, która jest w stanie wpływać na orbity innych ciał niebieskich.

Astronom analizował 92 ciała niebieskie w obrębie Pasa Kuipera i orbity sześciu z nich zdają się posiadać zaburzoną orbitę. Po wprowadzeniu danych do komputera i po zasymulowaniu ruchu okazało się, że podobny efekt dałoby umieszczenie w układzie odniesienia dodatkowej planety o wydłużonym okresie obiegu wokół Słońca.

Istniejące dane nie są wystarczające ani aby zlokalizować planetę ani aby dowiedzieć się trochę o jej wielkości. Teraz jest być może za wcześnie, aby mówić o odkrywaniu kolejnej planety, ale z pewnością można stwierdzić, że istnieje spore prawdopodobieństwo jej istnienia


Prędkość Słońca jest szokująco niższa niż sądzono dotychczas

ndz., 2012-05-13 12:49

Nieaktualny już model heliosfery

Zespół badaczy z NASA odkrył nowe dane wskazujące, że Słońce porusza się po naszej galaktyce z mniejsza prędkością niż do tej pory sądzono. Odkrycie sugeruje również, że fala uderzeniowa, jaka powinna poprzedzać heliosferę może w istocie nie istnieć.

Ustalono to dzięki danym zebranym przez satelitę IBEX. Jest to urządzenie zaprojektowane do badania prędkości różnych elementów międzygwiezdnych w zewnętrznych częściach Układu Słonecznego.

Zespół naukowców pod przewodnictwem Davida McComasa z Southwest Research Institute (SwRI) ustalił, że prędkość, z jaką sunie Słońce wynosi 83 000 km/h, czyli jest o 11 000 km/h wolniej niż sądzono dotychczas. To oznacza, że ciśnienie wywierane przez materiał otaczający gwiazdę jest o jedną czwartą mniejsze niż sądzono. W konsekwencji nie będzie tam odpowiedniej prędkości, aby wytworzyć falę uderzeniową, która mogłaby otaczać heliosferę swego rodzaju "ochronnym bąblem".

Te odkrycia powodują, że nasza wiedza o heliosferze jest jak gdyby zresetowana, bo wszystkie modele do tej pory zakładały istnienie fali uderzeniowej. Oznacza to również, że całkiem inaczej będą teraz wyglądały symulacje propagacji promieniowania kosmicznego, co jest bardzo ważne podczas planowania podróży kosmicznych


ESA oficjalnie ogłosiła, że satelita Envisat jest bezpowrotnie utracony

sob., 2012-05-12 11:04

mnn.com

Europejska Agencja Kosmiczna ogłosiła oficjalnie, że satelita Envisat zakończył działanie. Sygnał emitowany z tego dużego urządzenia obserwacyjnego, znikł miesiąc temu. Potem jeszcze usiłowano sfotografować satelitę z wykorzystaniem jednego z francuskich satelitów z serii Pleyades. Nic to jednak nie dało i nie ustalono przyczyny nagłego zamilknięcia satelity.

Envisat był największym cywilnym satelita obserwacyjnym, który był wykorzystywany do obserwacji Ziemi z kosmosu. Dane, jakie przekazywał były często stosowane przez klimatologów a jego brak to cios dla możliwości nauki.

Envisat miał służyć przez 5 lat a posłużył 10 więc jego zamilknięcie nie jest aż takim zaskoczeniem. Wśród najczęstszych hipotez przyczyn awarii urządzenia wspomina się zwarcie instalacji elektrycznej.

Następca Envisata nazywa się Sentinel i jego wyniesienie ma nastąpić w 2013 roku. Zanim jednak do tego dojdzie czeka nas deorbitacja Envisata


Symulacja magnetosfery została bezterminowo wyłączona

śr., 2012-05-09 08:14

www.nict.go.jp

System komputerowy umożliwiający symulowanie aktualnego stanu ziemskiej magnetosfery na podstawie wprowadzanych danych został bezterminowo wyłączony. Od razu wzbudziło to wiele komentarzy, było to bowiem jedno z podstawowych narzędzi pomocnych w ocenie wpływu Słońca na ziemski magnetyzm

Oficjalne uzasadnienie podane przez zespół zarządzający z japońskiego NICT(National Institute of Information and Communications Technology), który był wydawcą symulacji, jest takie, że skończył się okres dzierżawy superkomputera wykorzystywanego do skomplikowanych obliczeń.

To smutne, że w okresie spodziewanego okresu znacznego zwiększenia aktywności słonecznej pozbawia się nas jednego z najczęściej stosowanych narzędzi za pomocą, których można było w przybliżony sposób symulować skutki naporu wiatru słonecznego i plazmy


Superksiężyc, rój Aquaridów oraz tranzyt Wenus, głównymi atrakcjami astronomicznymi w najbliższym czasie

sob., 2012-05-05 14:48

exploratorium.edu

Lista atrakcji astronomicznych, jakich doświadczamy ostatnio jest naprawdę spora. Po pierwsze jesteśmy w trakcie zjawiska superksiężyca, poza tym Ziemia wchodzi w rój meteorów aquaridów a na okrasę będziemy podziwiać ostatni w tym stuleciu tranzyt Wenus na tarczy słonecznej.

Pełnia Księżyca w tym miesiącu będzie spektakularna. Dzisiaj, czyli 5 maja 2012, według szacunków naukowców, Księżyc będzie się wydawał 14% większy i 30% jaśniejszy niż w trakcie poprzednich i przyszłych pełni w tym roku.

 

Perygeum księżycowe oznacza, że w tej chwili nasz satelita znajduje się najbliżej Ziemi. Dystans wynosi dokładnie 356 953 kilometry. Dla porównania w apogeum odległość między ciałami wynosi 405 000 kilometrów. Jest to, więc zbliżenie znaczne.

Dodatkowo zbiegło się to z przejściem przez pozostałości po komecie Halleya zwane rojem Aquaridów. Spodziewane jest do 60 meteorów na godzinę. Najlepsze okazje do obserwacji będą mieli, niestety dla nas, raczej jedynie mieszkańcy południowej półkuli.

Na koniec wisienka na torcie, jaką jest tranzyt Wenus na tle tarczy słonecznej. Ma do tego dojść z 5 nas 6 czerwca 2012. Następne takie zjawisko ma wystąpić dopiero w 2117 roku


Nieznana planeta w obiektywie Stereo?

pt., 2012-05-04 17:08

Planeta czy artefakt obrazu?

Kolejny raz w ciągu ostatnich dni wypatrzono coś nietypowego w okolicy Słońca. Tym razem przypomina to sferyczny obiekt, który może być planetą lub jakimś innym ciałem kosmicznym.

Aktywność słoneczna zdaje się nie robić wrażenia na tym obiekcie. Satelita Stereo-A uchwycił to 2 kwietnia 2012. Jeśli traktować to znalezisko, jako ciało niebieskie to wydaje się być na stałej orbicie wokół Słońca

www.youtube.com/watch

Rosjanie bardzo poważnie traktują zagrożenie ze strony asteroidy Apophis

czw., 2012-05-03 17:05

mmwroclaw.pl

Amerykańska agencja kosmiczna NASA wykluczyła możliwość kolizji z Ziemią asteroidy Apophis, której bliskie przejście spodziewane jest w 2036 roku. Rosjanie jednak nie przyjęli wyjaśnień NASA i nadal zajmują się zagrożeniem. Dzieje się tak również dlatego, że planowane miejsce upadku może zahaczyć o Rosję.

Gdyby Apophis uderzył w Ziemię byłoby to zdarzenie katastrofalne w skutkach i prawdopodobnie ludzkość nie umiałaby go z niczym innym porównać. Apophis na pewno wyrządzi więcej szkód niż ostatni znany duży obiekt, który spadł na nasza planetę, czyli słynny meteoryt tunguski.

Wiceszef rosyjskiej agencji Roskosmos Witalij Dawidow powiedział, że przesądzanie czy asteroid uderzy Ziemię czy nie ma teraz sensu, bo na pewno będzie to wiadomo dopiero w 2029 roku, kiedy ciało niebieskie przejdzie (lub nie) fragment przestrzeni zwany "dziurką od klucza". Jeśli znajdzie się w tym obszarze to impakt nastąpi.

Przelot ten nastąpi w odległości około 30 000 kilometrów a na takim pułapie operuje wiele satelitów geostacjonarnych. Astronomowie nie wiedza jak skumulują się siły grawitacyjne Ziemi i innych obiektów, których okolice w następnych sześciu latach odwiedzi przelatująca asteroida. To od tego zależy czy do tej katastrofy w ogóle dojdzie.

Wielkość Apophisa szacowana jest na 200 do 300 metrów. Uderzenie takiego obiektu spowodowałoby nieuchronnie kataklizm na skalę regionalna. W promieniu 200 kilometrów od upadku nie przetrwałoby nic. Całym globem wstrząsałyby trzęsienia ziemi o magnitudach przekraczających miejscami 7 stopni w skali Richtera. Jeśli upadek nastąpi na oceanie to w jego wyniku grozi gigantyczne tsunami.

Eksperci już teraz zadają sobie pytanie, co zrobić, aby ryzyko oddalić. Wśród pomysłów są i takie, które zakładają pomalowanie asteroidy specjalną farbą, co spowoduje inny sposób nagrzewania powierzchni i w konsekwencji zmianę trajektorii lotu.

Są tez pomysły zakładające wysadzenie obiektu, ale wtedy zawsze trzeba się liczyć z gradem odłamków, które i tak spadną na ziemię tworząc wielokrotność kłopotu.

Najbardziej sensowne rozwiązanie, i takie właśnie proponują rosyjscy naukowcy, zakłada wysłanie na orbitę specjalnego ciągnika. Pojazdu, który mógłby podlecieć do Apophisa czy też innego obiektu tego typu, i poprzez swoją masę wpłynąć na trajektorię asteroidy. To rozwiązanie jest o tyle dobre, że możliwość sterowania pojazdem tak jak potrzeba.

Naukowcy zwracają uwagę, ze ciągnik trzeba budować już teraz a nie w 2029 roku. Do tego czasu musimy już mieć gotowe rozwiązanie, które ludzkość wdroży na wypadek przejścia Apophisa przez "dziurkę od klucza" w pobliżu Ziemi.


Nadchodzi zjawisko Superksiężyca, nasz satelita będzie 16% jaśniejszy

śr., 2012-05-02 14:33
 
sxc.hu

Najbliższe zjawisko typu Superksiężyc zobaczymy już 5 maja 2012. Księżyc będzie o 16% jaśniejszy niż przy zwykłej pełni. Rosną też obawy czy wpływ grawitacyjny naszego satelity nie spowoduje jakichś reakcji ze strony aktywności sejsmicznej i wulkanicznej na Ziemi.

Zeszłoroczna tragedia w Japonii wystąpiła w bliskim odstępie czasowym od takiego samego zjawiska. Z Superksiężycem mamy do czynienia wtedy, gdy Ziemia, Słońce i Księżyc znajda się w jednej linii oraz będzie on najbliżej Ziemi oraz w pełni. Wszystkie te warunki będą spełnione 5 maja.

www.youtube.com/watch

Dodatkowo perygeum księżycowe będzie największym w tym roku. Zwykle największe zbliżenia mogą się różnić od siebie do 3% odległości, ponieważ orbita Księżyca nie jest idealnie okrągła. W związku z tym to perygeum może być szczególne podwójnie.

Wielkość Księżyca i jego blask z pewnością wywoła niepokój u ludzi, bo to nie będzie normalna jasność nocy. Niektórzy mogą to odczuwać poprzez kłopoty ze snem.

Ostatnie zjawisko tego typu miało miejsce 27 września 2011 roku a poprzednie 19 marca 2011. Zwłaszcza ta druga data i koincydencja czasowa z wielkim trzęsieniem japońskim budzi niepokój.

Naukowcy nie potwierdzają korelacji między zjawiskiem Superksiężyca a katastrofami naturalnymi jednak w przeszłości wzór zależności występuje dość przypomnieć o zbieżności czasowej między Superksiężycem a kataklizmami takimi jak trzęsienie ziemi w Haiti czy huragan Katrina.

Jeśli chodzi o zauważalny wpływ na Ziemię to zbliżenie Księżyca skutkować będzie większa siła oddziaływania na fale pływowe w oceanach. W porównaniu do apogeum siła oddziaływania w perygeum będzie 42% większa. To może skutkować w niektórych miejscach świata znacznie większymi niż zwykle przypływami.


Rozbłysk gamma w naszej okolicy to koniec życia na Ziemi

ndz., 2012-04-29 10:57

Odkrycia naukowe dokonane ostatnio zdają się potwierdzać teorie na temat możliwego negatywnego wpływu występującego w naszej okolicy rozbłysku gamma. Naukowcy wyznaczyli odległość, w której pojedynczy rozbłysk gamma może zabić wszystkie organizmy na Ziemi.

Do tej pory natura tego zjawiska nie jest nam znana. Są różne hipotezy, co do tego jak powstaje rozbłysk gamma. Jedna z nich zakłada, że jest to efekt zderzenia gwiazd neutronowych, lub czarnych dziur, a także przekształcanie się olbrzymich gwiazd w czarne dziury.

Jeśli rozbłysk gamma wydarzy się w naszej galaktyce, będziemy mówili o klęsce żywiołowej, ale jeśli jego źródło będzie w odległości mniejszej niż 6 000 lat świetlnych od Ziemi, planecie grozi kompletne spustoszenie.

Promieniowanie gamma rozkłada ozon, czyli Ziemia w ciągu kilku tygodni pozbawiłaby się warstwy ozonowej. To otworzy drogę dla promieniowania UV. Załamią się też łańcuchy pokarmowe w oceanach, bo promieniowanie zabije wszystko, co żyje do 2 metrów głębokości jak plankton. To spowoduje wymieranie na wielką skalę.

File 22546

Naukowcy jakiś czas temu zaproponowali, że wielkie wymieranie 450 milionów lat temu było spowodowane pobliskim rozbłyskiem gamma. W jego wyniku z powierzchni Ziemi zniknęło 60% gatunków zwierząt. Do tej pory uznawano, że przyczyną wymierania w tym okresie był początek epoki lodowcowej teraz jednak, jako przyczynę nagłego ochłodzenia proponuje się właśnie rozbłysk gamma. Rozbłysk nie tylko wychłodził Ziemię, ale też pogorszył sytuacje zwierząt.

Niestety nauka nie posiada żadnych informacji na temat tego czy grozi nam rozbłysk gamma w naszej okolicy. Nie umiemy przewidywać tych zjawisk, ale potrafimy je obserwować. Nikt nie umie tez ochronić Ziemi przed skutkami czegoś takiego.


www.youtube.com/watch


Cyrkulacja wody w atmosferze zaczyna przyspieszać

sob., 2012-04-28 15:10

i577.photobucket.com

W 2000 roku w atmosferze znajdowało się więcej wody niż w 1950 roku, a to oznacza, że oceany stały się bardziej słone. Od tego czasu procesy te mogły się jeszcze pogłębić, ale już obraz jaki wyłania się po analizie 50 lat danych stwarza powody do poważnych dyskusji na temat dynamiki zmian na Ziemi.

Paul Darek z Lawrence Livermore National Laboratory w USA w pracy badawczej wykazał, że wzrost temperatury powierzchni morza o pół stopnia zwiększa jego parowanie o 4% więcej niż wykazywano to w poprzednich badaniach.

Oczywiście w miejscach gdzie temperatura się zwiększył wzrosło też zasolenie, ponieważ zwiększyła się koncentracji soli jednak w miejscach z dużą ilością deszczu przybywa wody słodkiej.

Badania nie są proste, ponieważ nastręczają wiele problemów jak na przykład ustalenie stabilnego i stałego poziomu, z którego dokonujemy pomiarów. Dodatkowo potrzebna jest gęsta sieć sond badawczych.

Grupa naukowców kierowana przez Dareka opracowała technologię pomiaru w oparciu o zmiany zasolenia w czasie. Dzięki temu dysponując próbkami z przeszłości można tworzyć wykresy długoterminowych trendów.

W badaniach, o których mówimy uwzględniono 1,7 miliona pomiarów zasolenia, wykonanych z powierzchni statków w drugiej połowie XX wieku. Dynamika zmian w czasie nie jest znana, ale nowe badania szczegółowe, zdjęcia i boje pomiarowe rozmieszczone na oceanach w XXI wieku pozwalają uchwycić ogólny obraz sytuacji.

To, co dzieje się na morzu jest też istotne dla lądu, bo wszyscy funkcjonujemy w połączonym ekosystemie wielu zależności. Nadmiernie dużo wody w atmosferze to odpowiednio dużo przypadków suszy na lądach. Stanowi to również ryzyko występowania bardzo rzęsistych opadów, a przecież takie zjawiska widujemy nawet w Polsce.


Utracony satelita obserwacyjny Envisat został odnaleziony

sob., 2012-04-28 14:19

Zdjęcie Envisata wykonane przez jednego z satelitów Pleiadies

Zamilknięcie Envisata spotkało się z żałobą środowiska naukowego. To całkiem duży satelita obserwacyjny stosowany przy szacowaniu zmian klimatu. Urządzenie należy do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Niestety 8 kwietnia 2012 z Envisatem nagle utracono kontakt

Teraz pojawiły się pierwsze informacje o próbie zaglądnięcia na tego satelitę mimo trwającego okresu braku kontaktu. Udało się nawet sfotografować Envisata za pomocą francuskiego satelity z floty Pleiades. Zdjęcia przedstawiają Envisata orbitującego na wysokości 100km.

Zdjęcia opublikowała francuska agencja kosmiczna CNES. Naukowcy liczą, że będą w stanie zdiagnozować, na czym polega problem. Jeśli się nie uda Ziemia pozostaje bez najważniejszego cywilnego satelity obserwacyjnego na okres przynajmniej 4 lat.

Aktualnie kilkanaście stacji kontrolnych śledzi Envisata korzystając z reflektometrów laserowych i dzięki temu naukowcy są w stanie odtwarzać orbitę sondy monitorując jej stabilność.


Tranzyt Wenus na tle tarczy słonecznej, ostatnie takie zjawisko za naszego życia

pt., 2012-04-27 10:05

http://www.news.utoronto.ca/sites/default/files/Venus Transit_-12-04-23_0.jpg?1335188558

Można stwierdzić z pewnością, że zbliżający się tranzyt Wenus, czyli przejście planety na tle tarczy słonecznej, będzie czymś wyjątkowym. Już 5 czerwca 2012 będziemy mogli zobaczyć zjawisko, które wystąpi ponownie dopiero w 2117 roku.

Tranzyt to sytuacja, w której planeta znajduje się na tle gwiazdy. Metoda ta jest stosowana do wykrywania istnienia planet pozasłonecznych. Teraz będzie można podziwiać małą kropkę, która zaćmi naszą dzienną gwiazdę. Oczywiście proporcje Wenus nie wystarczą do zauważalnej redukcji siły światła słonecznego, ale i tak na tle Słońca powinna być dobrze widoczna o ile dopisze pogoda.

www.youtube.com/watch

Samo przejście trwa kilka godzin a tarcza Wenus jest około 30 razy mniejsza od Słońca. Obserwacja jest łatwa, ale będzie wymagać środków ostrożności typowych dla obserwacji zaćmień Słońca.

 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=